CO ROBIĆ JAK NIC NIE IDZIE?

Na pewno zdarzyło Ci się mieć chwilę zwątpienia w to, co robisz.

Każdy ma czasem takie myśli.

Sekret tkwi w tym, jak sobie z tym poradzisz.

Wiele osób po kilku gorszych chwilach po prostu rezygnuje.

Jednak są osoby, które problemy przekuwają w sukcesy.

Chciałbym Ci pokazać kilka możliwości na możliwe problemy.

Twoje kłopoty, bariery, ciężkie dni nie są odosobnionym przypadkiem.

Na świecie żyje i żyło tyle ludzi, że Twoje problemy powtórzyły się tysiące razy.

Jednak nie wszyscy sobie z nimi poradzili..

Bądź w grupie osób, którym nie straszne przeciwności.

Zapoznaj się z moimi sposobami oraz sposobami kilku innych ludzi sukcesu.

Przejdź do nagrania lub przeczytaj transkrypt:

Jeżeli masz takie poczucie, że nic Ci nie idzie, że nic Ci nie wychodzi i szukasz jakiegoś konkretnego rozwiązania, chcesz się dowiedzieć co trzeba zrobić, żeby wszystko zaczęło się układać,

to w dzisiejszym nagraniu pokażę Ci co możesz zrobić, żeby właśnie wszystko szło teraz po twojej myśli.

Jeżeli ten temat Cię interesuje, to serdecznie zapraszam do oglądania.

 

Po pierwsze.

Musisz zrozumieć, że

ludzie którzy nawet odnoszą sukcesy mają takie momenty, w których coś nie idzie po ich myśli.

W 2013 roku Obra, którą prawdopodobnie kojarzysz – ona jest bardzo znana w Stanach Zjednoczonych – wygłosiła wykład, w którym powiedziała, że porażka nie istnieje.

Że w momencie, kiedy idziesz i rośniesz to jest to normalne, że w pewnym momencie musisz upaść.

Że porażka to jest moment, w którym życie idzie w zupełnie innym kierunku niż sobie zaplanowaliśmy.

I myślisz sobie: ,,Ona lubi sobie pogadać. Przecież ona cały czas odnosi jakieś tam sukcesy„.

Ale w momencie, kiedy mówiła właśnie o porażce, to zaczął startować jej program i niestety okazał się klapą.

Ale kilka lat później ten program okazał się po prostu jednym z najlepiej i najchętniej oglądanych programów w historii Stanów Zjednoczonych.

Dlaczego tak się stało?

Ponieważ ona miała odpowiednie nastawienie.

I musisz zrozumieć, że jeżeli idziesz na szczyt i jeżeli zależy Ci na sukcesie, to prędzej czy później będziesz miał takie momenty załamania.

Jeśli już zaakceptujesz fakt, że nawet ludzie sukcesu mają takie momenty, że nic nie idzie po ich myśli, to pora przejść do punktu drugiego.

 

Punkt drugi mówi o tym, że

my jako ludzie myślimy bardzo często w sposób liniowy.

Myślimy sobie: ,,Włożę „x” pracy, będę miał „y” rezultatów„, ale tak to nie działa.

Bardzo często jest tak, że podejmujesz działanie jedno, drugie, trzecie, czwarte, a z tego nie ma żadnych rezultatów.

Czasami masz tak, że mało co robisz, a masz fajne wyniki.

Więc życie nie jest liniowe.

Musisz zrozumieć, że to, że ciężko pracujesz – nie zawsze będzie przekładało się na efekty.

Ja pracując z moimi klientami na moim programie coachingowym, który trwa rok bardzo często słyszę:

,,Adrian, uruchomiłem kampanię reklamową, ale nic nie idzie po mojej myśli. Nic mi się nie układa. Co ja mam z tym zrobić?”.

Najlepiej się załamać.. Nie.

Jeżeli coś nie idzie po Twojej myśli, to pora rozbić cały ten proces na czynniki pierwsze.

To co ja robię, to sprawdzam jak wyglądają reklamy danej osoby, jak wygląda strona docelowa, jak wygląda oferta, kim jest grupa docelowa, czy oferta na pewno pasuje do tej grupy docelowej, czy cena jest adekwatna do tego, co ludzie sprzedają na rynku, czy system upsellingowy jest w odpowiedni sposób zrobiony, czy istnieje backend, a następnie analizując cały ten proces, cały ten lejek sprzedażowy szukam tych punktów, w których ta osoba traci właśnie potencjalnych klientów.

Następnie, zamiast się załamywać pracujemy nad poprawą konkretnego punktu i jeżeli poprawisz ten punkt, to automatycznie to wpływa na całokształt, na cały lejek.

Ok, zaczynamy zarabiać.

Jesteśmy teraz na właściwym torze i musimy zastanowić się, który punkt musimy w drugiej kolejności zoptymalizować.

Jeżeli optymalizujemy ten drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty punkt, to teraz okazuje się, że to co nie działało zaczyna działać.

I zazwyczaj jest tak, że uruchamiasz swój pierwszy lejek sprzedażowy, robisz swoją pierwszą kampanię w Internecie, której celem jest np. sprzedaż Twojego kursu, czy ebooka – to na początku nie zawsze osiągasz takie efekty i wyniki, jakich sobie byś życzył.

I mam takiego klienta Michała, który zrobił na początku kampanię i ta kampania tylko i wyłącznie traciła.

Był chyba u mnie już na coachingu ze trzy miesiące i cały czas coś, czego się nie dotknął po prostu okazywało się klapą.

Postanowiliśmy, że zmienimy troszeczkę model działania.

I teraz się okazało, że Michał od zera doszedł chyba do 10 tysięcy miesięcznie, więc mam nadzieję że niedługo nagra mi opinię, bo mi obiecał – to wtedy po prostu się tym podzielę z Wami.

Więc to nie jest tak, że nic Ci nie idzie.

Po prostu popełniasz błędy i nawet ich nie widzisz.

I myślisz liniowo: ,,Hej, zrobię to, będę miał takie efekty„.

Nie, to tak nie działa.

Czasami po prostu trzeba poprawić tylko jeden element i będziesz miał rezultaty, o których marzyłeś.

A czasami po prostu będziesz pracował, pracował, pracował i nie miał żadnych wyników, więc przestań myśleć liniowo.

 

Po trzecie.

Jeśli masz taką sytuację, że życie po prostu idzie w zupełnie innym kierunku niż sobie zaplanowałeś, nic Ci nie wychodzi, to po prostu

możesz zrobić przerwę.

Jest to strategia, którą stosował Bill Gates.

Jest to naprawdę ciekawa strategia.

Bill Gates nawet w czasie największego kryzysu w Microsofcie potrafił wziąć sobie tydzień urlopu, pojechać do domku, który znajdował się w lesie.

Nawet jego żona nie wiedziała, gdzie ten domek jest.

Wyłączył tam swoją komórkę, brał książki, czytał, myślał i kontemplował.

Zupełnie inaczej patrzył na problem i aktualną sytuację, którą miał.

Więc w momencie, kiedy wracał, to z zupełnie inną energią i nastawieniem.

Często już wiedział co ma zrobić, jaki ma być kolejny krok.

 

Czwarta strategia jest znacznie prostsza.

Jeżeli nie wiesz co masz robić, zatrudnij kogoś, kto wie.

Czyli po prostu wykorzystaj consulting.

Jeżeli nie idzie Ci w biznesie albo w życiu prywatnym, znajdź kogoś, kto był w tej samej sytuacji i rozwiązał swój problem.

Następnie zapłać tej osobie, żeby powiedziała Ci konkretnie co masz robić.

Ja mam teraz takiego klienta, który robi kampanie i te kampanie nie spinają się mu.

Powiedział mi: ,,Adrian, czy mógłbyś spojrzeć na tę kampanię? Ja bym Ci zapłacił, nawet Ci dobrze zapłacę, tylko po prostu spojrzyj na tę kampanię„.

Generalnie tego nie robię już, bo tylko doradzam w ramach mojego coachingu, ale tego klienta po prostu znam od wielu lat i stwierdziłem: ,,Ok, dobra„.

I spojrzałem na jego kampanię, powiedziałem mu co ma robić i teraz ma już pierwsze wyniki.

Więc bardzo fajnym rozwiązaniem jest zapłacenie komuś, kto ma dystans do tej całej sytuacji, kto ma wiedzę i może Ci powiedzieć konkretnie co masz robić.

Bo bardzo często to nie tylko jest kwestia złej strategii, ale też odpowiedniego mindsetu.

Mam taką klientkę na coachingu, która powiedzmy wydaje 2 tysiące na kampanię reklamową, zarabia 8 tysięcy.

Dokładnie już nie pamiętam jakie to były cyfry, ale nie skaluje się, bo boi się, że jak zacznie się skalować to spadnie jej rentowność.

Zobacz – ona się boi czegoś, co jeszcze się nie wydarzyło i co prawdopodobnie się nie wydarzy.

A nawet jeżeli spadnie jej trochę rentowność, to mogłaby uzyskać znacznie większą skalę i znacznie większe zarobki.

Więc bardzo często jest tak, że to nawet nie jest kwestia strategii, tylko odpowiedniego mindsetu.

I ktoś, kto ma dystans może na to popatrzeć z zupełnie innej perspektywy i powiedzieć gdzie jest błąd, gdzie jest problem i jak go rozwiązać.

 

Punkt piąty.

Zmień pracę, środowisko, niszę albo rynek.

Widzisz, musisz się oderwać od aktualnej sytuacji.

Dlaczego się mówi, że podróże wiele uczą, że podróże kształcą?

Z tego względu, że jeżeli zmienisz środowisko, zmienisz kulturę, to inaczej patrzysz na swoje życie, ale też jest druga strona medalu – bardzo często w swoim życiu robimy rzeczy, których nie lubimy robić.

Np. chodzić do pracy, której nie lubisz tylko dlatego, że zarabiasz pieniądze.

Albo jesteś na jakimś rynku, sprzedajesz w tym rynku, nie lubisz tego co robisz, nie lubisz swojej pracy, ale robisz to, bo daje Ci to pieniądze.

Mam klienta, który zarabia 30 tysięcy miesięcznie w sposób organiczny w rynku, który w ogóle go nie pasjonuje.

Po prostu przez przypadek odkrył niszę.

Okazało się, że to nisza jest dochodowa i robi to od kilku lat.

I powiedział mi, że on tej roboty nienawidzi pomimo tego, że zarabia dużo kasy.

Ta robota go wręcz męczy, więc teraz przechodzimy do rynku, który staje się jego pasją.

 

Fajnie jest robić coś, co Cię pasjonuje nawet, jeżeli to jest męczące.

Nawet, jeśli to Ci nie idzie przez jakiś czas to i tak masz motywację, żeby tam działać, ponieważ robisz coś, co Cię kręci.

A jeśli całe życie będziesz robił rzeczy, które Cię nie kręcą, a robisz je tylko i wyłącznie dla pieniędzy, to całe życie się będziesz po prostu męczył.

A jak pojawią się jeszcze takie chwile zwątpienia, to już w ogóle będzie tragedia.

 

Punkt szósty.

Jeżeli teraz utknąłeś i czujesz, że nic Ci nie wychodzi, to prawdopodobnie za dużo myślisz.

Myślisz cały czas o tej sytuacji i w momencie kiedy myślisz, ta sytuacja staje się jeszcze bardziej poważna.

Staraj się wyeliminować emocje, przejdź do pracy, zaatakuj, działaj.

Jedyna emocja, która może Ci w życiu towarzyszyć (szczególnie jeśli chodzi o biznes) to jest gniew.

Jeżeli po prostu chcesz kogoś wkurwić, komuś coś udowodnić, to taki gniew może Cię napędzać.

Każda inna emocja Cię będzie niszczyła.

Staraj się być jak maszyna – na zasadzie „robię swoje”.

Czyli idę do pracy, żeby wykonać swoje.

I nawet jeżeli Ci nie idzie, ale będziesz cisnął, będziesz parł do przodu, będziesz szukał rozwiązań to prędzej czy później te rozwiązania znajdziesz, a tym samym wyjdziesz z tej sytuacji, w której nic Ci nie idzie i znajdziesz się w sytuacji, w której wszystko się układa.

 

Punkt siódmy.

Potraktuj aktualną sytuację jako okazję.

Bardzo często w moim życiu najlepsze okazje przychodziły w przebraniu problemów.

Czyli pojawia się jakiś problem i nie wiesz jak sobie z tym problemem poradzić..

Najchętniej byś się go pozbył.

Ale okazuje się, że ten problem w długim terminie staje się niezwykłą okazją, która Cię w pewien sposób umocni.

Ja, zawsze kiedy mam jakiś duży problem zastanawiam się, czy to przez przypadek nie jest okazja do zmiany czegoś, czy to nie jest okazja, żeby wykonać kolejny krok.

Sytuacja mnie zmusiła – OK – ale może być to coś, co mi w życiu pomoże.

Dam Ci przykład.

Powiedzmy szef wyrzucił Cię z roboty.

I tak jej kurwa nie lubiłeś i nie sprawiała Ci frajdy.

Cały czas myślałeś, żeby zrobić własny biznes.

Ale teraz aktualnie, kiedy straciłeś tę pracę czujesz się z tym źle.

Czujesz się załamany.

Nie wiesz co zrobić.

Czujesz się jak kupa nie powiem czego.

Co zrobić w tej sytuacji?

Ok, nienawidziłem tej roboty.

To jest dla mnie okazja.

W końcu mam szansę zrobić coś, co lubię.

Więc zaczynam to robić.

Pamiętaj o tym, że bardzo często w Twoim życiu okazję będą pojawiały się jako problemy, bo po prostu będą przychodziły ubrane jako problemy i Ty musisz tylko i wyłącznie je dostrzec, a następnie znaleźć rozwiązanie i tego Ci życzę.

 

Mam nadzieję, że ten materiał się spodobał.

Jeśli tak, to oczywiście zapraszam Cię do tego, żebyś zobaczył moje poprzednie materiały.

Subskrybuj ten kanał, bo zauważyłem że 70% z Was jeszcze tego kanału nie subskrybuje.

Co więcej, mam takie wrażenie, że YouTube czasami ściąga Wam subskrypcję więc sprawdź, czy subskrybujesz ten kanał i widzimy się następnym razem.

 

Pozdrawiam serdecznie.

 

Przewiń do góry