W CO ZAINWESTOWAĆ MAJĄC 20 LAT?

Masz 20 lat i nie wiesz, jak zacząć zarabiać na siebie?

Chciałbyś zadbać o swoją przyszłość inaczej niż pracą fizyczną?

Chciałbyś zainwestować, jednak masz mocno ograniczony budżet?

Poznaj moją opinię na ten temat.

Jestem przekonany, że Cię to zainteresuje.

Opowiem Ci o tym, co robią najlepsi gracze na rynku.

Opowiem Ci również o moich własnych doświadczeniach i przemyśleniach.

Potraktuj moje zdanie jako prezentacja możliwości, a nie oferta doradcza.

Na tej aktualnej wiedzy możesz tylko zyskać.

Przejdź do nagrania lub przeczytaj transkrypt:

 

Witajcie Moi Drodzy.

Ja nazywam się Adrian Kołodziej.

W dzisiejszym odcinku pokażę Wam w co warto inwestować pieniądze mając 20 lat.

I oczywiście całe nagranie nie jest żadną poradą inwestycyjną.

Nie mam zamiaru Ci doradzać, tylko pokażę Ci parę opcji.

Z góry mówię, że nie jestem żadnym doradcą inwestycyjnym ani finansowym.

Nie mam odpowiednich uprawnień, żeby Wam doradzać, więc wszystkie decyzje podejmujecie na własne ryzyko i oczywiście powinieneś podejmować je samodzielnie.

 

Na początek chciałbym Ci opowiedzieć o tzw. zakładzie Warrena Buffetta, który miał miejsce w 2007 roku.

Warren Buffett zawsze uważał, że przeciętny inwestor nie powinien inwestować w akcje, a powinien kupować tzw. ETF.

Zaraz sobie powiemy czym jest ETF.

Postanowił się założyć o pół miliona dolarów z kimkolwiek, kto udowodni mu, że się myli.

Cała zabawa miała polegać na tym, że jakiś menadżer funduszu np. inwestycyjnego, czy tam funduszu hedgingowego ma wybrać 5 funduszy, które pobiją ETF na S&P500.

Zakład miał trwać 10 lat i oczywiście nie było za bardzo chętnych, żeby po prostu wziąć udział w tym zakładzie.

Ale w końcu się ktoś znalazł no i dana osoba wytypowała 5 funduszy aktywnie zarządzanych, które miały pokonać właśnie ETF na S&P500.

Po dziesięciu latach okazało się, że Warren Buffet miał rację.

ETF zarobił chyba 8,6 %, z kolei fundusze, które były zarządzane aktywnie nie były w stanie pobić ETFa.

Najlepszy chyba miał 6,9%.

Możecie mnie poprawić w komentarzach.

W każdym razie mówię Ci o tym wszystkim, ponieważ inwestowanie pasywne jest znacznie lepsze dla przeciętnego inwestora, niż inwestowanie aktywne.

Niestety, ludzie mają ADHD i nie chcą wierzyć w to, że ETF może być dla nich lepszy.

Wolą sami analizować spółki.

 

Dobra.

Zacznijmy od tego czym jest tzw. ETF.

To sposób inwestowania, który pozwoli dać Ci ekspozycję na pewien rynek.

Nawet na cały rynek.

Co mam na myśli?

Działa to trochę tak jak fundusz inwestycyjny i jest stosunkowo tani.

Taki ETF zazwyczaj zawsze w sposób automatyczny balansuje portfel.

Co mam na myśli?

Jeżeli masz ETFa na Nasdaq100, to  ten ETF inwestuje w 100 największych spółek technologicznych, które znajdują się na rynku amerykańskim.

Oczywiście on się tam rebalansuje.

Pewne spółki wchodzą do portfela, a pewne wypadają z tego portfela, ale jest to inwestowanie pasywne.

Ty po prostu kupujesz taki ETF dokładnie tak samo jak akcje za pomocą Linksa, czy Interactive Broker no i nic nie robisz.

Oczywiście, taki fundusz jest nazywany funduszem bezpiecznym, ale nie z tego względu, że nie ma tam żadnego ryzyka, tylko z tego względu, że ten fundusz faktycznie kupuje akcje.

I takich funduszy ETF jest bardzo dużo.

One są różne.

Możesz sobie kupić np. ETF na spółki, które inwestują w sektor cannabis, w spółki technologiczne.

Jest tego od groma, a nawet są takie ETF oparte o momentum co oznacza, że np. dany ETF inwestuje w spółki, które są w trendzie wzrostowym albo które spadają.

Np. ten ETF gra na spadki.

Więc generalnie cała zabawa polega na tym, że Ty nie musisz nic analizować, nie musisz dokonywać żadnych analiz.

Z drugiej strony ETF też nie dokonuje żadnych analiz.

Nie sprawdza fundamentów danej spółki.

On po prostu inwestuje w cały szeroki rynek, w całą szeroką branżę, wiec tak to pokrótce wygląda, bo pytaliście się mnie czym jest ETF.

Więc dla osób, które nie wiedzą czym jest ETF, to już wyjaśniłem.

I teraz taki ETF według mnie jest najlepszy dla Ciebie.

Ja nie mogę Ci powiedzieć w co masz inwestować, bo nie jestem doradcą, ale większość ludzi inwestuje w S&P500 lub lepszym rozwiązaniem według mnie jest zainwestować w NASDAQ, czyli w spółki technologiczne.

Świat po pandemii się na pewno zmienił i teraz widzimy, że te spółki „grow” – to zazwyczaj spółki technologiczne.

One bardzo szybko się rozwijają i dają znacznie lepsze stopy zwrotu niż S&P500.

Więc według mnie jest to lepsza inwestycja, bo daje lepsze stopy zwrotu.

Taka spółka technologiczna jak Google – ona nie musi stawiać fabryk, żeby generować zysk, ona nie ma jakichś dużych kosztów.

Oczywiście, są tam koszty, bo są pracownicy, inne rzeczy, trzeba kupić komputery, ale nie jest to jakaś wielka spółka, która wydobywa ropę albo spółka, która ma całą sieć fabryk.

Więc oni mają znacznie łatwiej generować zysk, przy znacznie mniejszych kosztach.

Dlatego ja uważam osobiście, że jeżeli miałbym kupić ETF, to wolałbym kupić ETF na NASDAQ niż na S&P500.

Co nie oznacza, że nie możesz mieć kilku ETFów w portfelu.

ETFy stały się bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych, ponieważ ludzie w taki sposób oszczędzają na swoje emerytury.

Czyli jeżeli Ty nie jesteś inwestorem, to Ty nie musisz siedzieć całymi dniami i sprawdzać co się dzieje na giełdzie, analizować wszystko, tylko po prostu Ty, jako taki przeciętny inwestor pasywny wkładasz kasę i liczysz na to że urośnie.

Więc według mnie to jest bardzo fajne rozwiązanie.

 

Dobra, w co jeszcze możesz zainwestować mając 20 lat?

Bo mając 20 lat nie oszukujmy się – nie masz jakiegoś dużego kapitału.

To, w co możesz zainwestować to jest ETF, ale nie na rynek amerykański ale np. na rynek europejski, czy np. na rynek chiński.

Jeżeli ja bym miał wybierać jakieś aktywa do swojego portfela, to myślał bym np. o Szwajcarii albo właśnie Niemczech.

Z tego względu, że te gospodarki bardzo są fajne i dają dosyć dobre stopy zwrotu.

No i oczywiście nie należy zapominać o rynku chińskim.

Ok.

 

W co jeszcze możesz inwestować mając 20 lat i mając stosunkowo niewielki kapitał?

Odpowiedź jest tutaj dosyć prosta.

Nieruchomości.

Miały być inwestycje dla 20 latków.

Który 20 latek ma pieniądze, żeby kupić sobie np. kilka kawalerek albo wybudować bliźniaki?

Praktycznie żaden.

Ale sytuacja jest taka, że można inwestować pasywnie w nieruchomości, z tego względu, że są inwestorzy, którzy inwestują grupowo.

Co oznacza, że mając powyżej 50 tysięcy złotych możesz znaleźć kogoś, kto zbiera pieniądze od inwestorów.

Powiedzmy niech tych inwestorów jest 20, 30, 40, 50 i oni na te pieniądze, które uzbierają zaciągają kredyt, a następnie budują coś większego.

Jakie są tutaj stopy zwrotu?

Nie są tak oszałamiające, jakby się mogło wydawać.

Ale te 7, 10, 15, nawet 20 % jeżeli masz większy kapitał możesz mieć, a tak naprawdę nie musisz się zajmować postawieniem tego, załatwianiem pozwoleń, szukaniem działki itd.

Więc jest to taka dosyć ciekawa alternatywa, o której mało kto wie, o której mało kto wspomina.

Więc inwestowanie pasywne w nieruchomości też jest fajne.

 

Kolejna rzecz, którą możesz zrobić, jeżeli chodzi o nieruchomości to jest

podnajem.

Cała zabawa z podnajmem polega na tym, że szukasz właściciela nieruchomości, który nie ma czasu nią zarządzać.

I co robisz?

Przede wszystkim to, co wystarczy zrobić to dogadać się z tą osobą, że będziesz płacił czynsz i Ty będziesz miał możliwość zarządzania nieruchomością.

Efekt jest tego taki, że dany właściciel nie musi się martwić o najemcę, a Ty możesz np. dokonywać remontu na tej nieruchomości.

Możesz nieruchomość podzielić.

Niech to jest mieszkanie.

Możesz je podzielić na dwie mikro kawalerki i możesz wynajmować je studentom.

Więc jest to kolejna ciekawa alternatywa dla osób, które chcą inwestować w wieku 20 lat.

 

I ostatnia rzecz, na którą pragnę Ci zwrócić uwagę to są

kryptowaluty.

Oczywiście, wiążą się z dosyć dużym ryzykiem.

Nie oszukujmy się, jeżeli chcesz trochę więcej zarobić, to też musisz podjąć trochę większe ryzyko.

I teraz tak.

Widzimy pewnego rodzaju cykle na Bitcoinie, które się powtarzają i wydawałoby się, że kolejne cykle też muszą nastąpić.

Mogą, a nie muszą.

Tak naprawdę, jeżeli chodzi o inwestowanie, to coś może się wydarzyć, ale nie musi się wydarzyć, więc jest to pewnego rodzaju ryzyko.

Ale ja patrzę na to dosyć optymistycznie.

Widzisz, ostatnio był spadek Bitcoina w ciągu jednego dnia.

Jednego dnia straciłem ponad 80 tysięcy złotych.

Ale spokojnie, ja wierzę w to, że jeszcze do końca roku będziemy mieli całkiem fajne odbicie, na którym dosyć fajnie pewnie zarobię.

 

Jeżeli ja bym miał inwestować w kryptowaluty, to powiedzmy sobie szczerze – jesteśmy gdzieś tam powiedzmy w połowie hossy albo nawet trochę dalej, więc inwestowanie w tym momencie jest dosyć ryzykowne chyba, że jakichś niewielkich środków.

Ale mając 20 lat możesz też sobie pozwolić na dużo większe ryzyko.

Więc to, co ja bym przede wszystkim zrobił, to jeżeli ja bym miał zainwestować jakieś trochę większe środki, poczekałbym aż skończy się hossa.

Hossa się skończy prawdopodobnie pod koniec roku – zobaczymy jak dokładnie będzie.

Następnie będzie pęknięcie bańki i jest możliwy spadek.

Ceny Bitcoina spadną nawet o 80 – 90%.

Przynajmniej tak zawsze było.

Te spadki były zawsze bardzo, bardzo mocne.

Z tego względu, że jeżeli coś rośnie, to zazwyczaj rośnie to bardzo powoli, a jeżeli spada, to spada bardzo szybko.

Oczywiście, to nie jest tak, że raz spadnie i będzie po wszystkim, tylko Bitcoin będzie spadał, będzie się potem odbijał, znowu będzie spadał i to będą możliwości dla Ciebie, żeby zainwestować w tego Bitcoina.

 

Właśnie – w jakie kryptowaluty warto inwestować?

Powiedzmy sobie szczerze – ja jeżeli miałbym zainwestować, to zainwestowałbym tylko albo w Bitcoina albo w Ethereum.

Co nie oznacza, że nie mam innych kryptowalut w portfelu.

Ale po paru latach będąc na tym rynku nauczyłem się jednej konkretnej rzeczy.

Że tak naprawdę altcoiny dają bardzo dobre możliwości zarobku, dają dużo większe stopy zwrotu, ale też przy dużo większym ryzyku.

Bitcoin i Ethereum to dwie kryptowaluty, które mają już wyrobioną markę w tym świecie.

Co oznacza, że jeżeli będą wchodzili inwestorzy, to prawdopodobnie tacy powiedzmy instytucjonalni albo z większym kapitałem, to będą wchodzili albo w Bitcoina albo będą wchodzili w Ethereum.

Dobra wiadomość jest taka, że dzisiaj przeczytałem, że będzie ETF na Bitcoina.

Pewnie się zastanawiasz po co miałbym inwestować za pomocą ETFa w Bitcoina, skoro mogę sobie po prostu kupić Bitcoina?

Odpowiedź jest bardzo prosta.

Ty może nie będziesz miał z tego żadnych korzyści, ale duzi inwestorzy, instytucjonalni, którzy posiadają np. kilka milionów dolarów, mają własne fundusze, oni już niestety nie mogą sobie po prostu zakupić Bitcoina.

Nie mogą, bo nie mogą.

Takie jest prawo, więc za pomocą takiego ETFa będą mogli wkładać Bitcoina do portfela, co wywinduje ceny Bitcoina i też całego rynku.

Więc tak jak mówię – jeżeli ja bym miał inwestować w wieku 20 lat, to albo bym inwestował w Bitcoina albo w Ethereum.

Oczywiście, te kryptowaluty dają znacznie mniejsze stopy zwrotu niż np. altcoiny, ale też przy znacznie mniejszym ryzyku.

A podstawą inwestowania jest ochrona kapitału, a nie zarobek.

Zarobek oczywiście jest ważny, bo wszyscy chcemy zarabiać, ale ważniejsza jest ochrona kapitału niż Twój zysk.

Bo jeżeli stracisz 50% swojego kapitału, to musisz odrobić 100%.

Bo zysk i strata jest niesymetryczna niestety.

 

Więc to są takie moje propozycje dla osób, które mają około 20 lat, mogą podejmować troszeczkę większe ryzyko, więc mam nadzieję, że się to podobało.

Jeżeli tak, to oczywiście proszę Cię o subskrypcję tego kanału, proszę Cię o łapki w górę, zostaw swój komentarz, żeby podbić też te algorytmy.

No i przepraszam Cię za mój głos z tego względu, że trochę się przeziębiłem.

Więc widzimy się następnym razem.

Pozdrawiam serdecznie.

Adrian Kołodziej.

Przewiń do góry